niedziela, 4 października 2015

Powrót do Nowego Jorku

Dzisiaj mieliśmy długi dzień. Mieliśmy pobudkę z samego rana, musieliśmy oddać naszą toyotę z kamerą cofania z powrotem do wypożyczalni i dostać się na lotnisko. Mieliśmy lot do Nowego Jorku. Tylko czekaliśmy, aż coś wybuchnie i będziemy mieli kolejną "przygodę" :)

Na szczęście wszystko poszło gładko i o 15 zaczęliśmy szwędać się po Wielkim Jabłku. Jest dużo chłodniej niż na Florydzie i niż było tutaj 2 tygodnie temu. Żeby się rozgrzać dużo skaczę do zdjęć :)

Przez ostatnie 2 tygodnie zupełnie zapomniałam jak wygląda NY. Za drugim razem robi tak samo wielkie wrażenie. Jedzenie jest niesamowite, żywimy się w najtańszych knajpach, a dostajemy coś takiego:


Dziś przede wszystkim zrobiliśmy tour w okolicach Brooklyn Bridge:










Widzieliście "Kiedy Harry poznał Sally"?

Zaczęliśmy się stresować naszym powrotem, jest mnóstwo miejsc, które musimy zobaczyć, a mamy tak mało czasu, więc teraz Dyc siedzi i rozplanowuje jutrzejszy dzień :)

5 komentarzy:

  1. Coraz wyżej skaczesz?czy mi się zdaje😃

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądacie na bardzo szczęśliwych ale .... dobrze że już wracacie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Filmu nie widziałam. Czemu pytasz?

    OdpowiedzUsuń