Na szczęście wszystko poszło gładko i o 15 zaczęliśmy szwędać się po Wielkim Jabłku. Jest dużo chłodniej niż na Florydzie i niż było tutaj 2 tygodnie temu. Żeby się rozgrzać dużo skaczę do zdjęć :)
Przez ostatnie 2 tygodnie zupełnie zapomniałam jak wygląda NY. Za drugim razem robi tak samo wielkie wrażenie. Jedzenie jest niesamowite, żywimy się w najtańszych knajpach, a dostajemy coś takiego:
Dziś przede wszystkim zrobiliśmy tour w okolicach Brooklyn Bridge:
| Widzieliście "Kiedy Harry poznał Sally"? |
Zaczęliśmy się stresować naszym powrotem, jest mnóstwo miejsc, które musimy zobaczyć, a mamy tak mało czasu, więc teraz Dyc siedzi i rozplanowuje jutrzejszy dzień :)

Coraz wyżej skaczesz?czy mi się zdaje😃
OdpowiedzUsuńŁukasz się nauczył robić lepsze zdjęcia ;)
UsuńWyglądacie na bardzo szczęśliwych ale .... dobrze że już wracacie :)
OdpowiedzUsuńFilmu nie widziałam. Czemu pytasz?
OdpowiedzUsuńJedna ze scen była kręcona pod tym łukiem.
Usuń