Dzisiaj nie było ważne co jest celem naszej podróży, ale sam fakt podróżowania.
Jechaliśmy na Key West, najbardziej wysunięty na południe fragment Florydy:
Podróż nie była daleka, bo mieliśmy do przejechania ok. 560km w dwie strony. Jednak ograniczenia prędkości na tej trasie zrobiły swoje (ok. 80/90km na h), przez co jechaliśmy w jedną stronę około 5 godzin. Ale przejazd jednopasmową drogą przez łańcuch wysp daje niesamowite wrażenie i było warto dla samych widoków. Samo Key West ma już klimaty kubańskie - fabryki i sklepy z cygarami, dziko żyjące koguty i kury na ulicach.
 |
| Droga między wyspami |
 |
| Przydrożna plaża |
 |
| Miejscowy samochód |
 |
| Dużo rowerów na Key West ma grube opony |
 |
| Burrito z kurczakiem - w tle kogut żyjący na wolności |
 |
| Woda kokosowa |
 |
| Figowiec bengalski/ banian - drzewo z wieloma pniami |
 |
| Rower z kokosami |
 |
| Kogut |
 |
| W Key West zaczyna się droga nr 1 z południa na północ Stanów - ma ok. 3800km - tutaj początek trasy - mila zerowa |
A tutaj już zdjęcia z powrotu i przydrożnych parkingów:
Ale cuda😃
OdpowiedzUsuńŚwietnie :)
OdpowiedzUsuńJak się jeździ z aromatyczną skrzynią biegów ? Szybko się przestawiliście ?
OdpowiedzUsuńGrube koła rowerowe to jak przypuszczam do jazdy po plaży a nie dla grubego Amerykanina ;) .
Spoko. Przedstawiliśmy się bez problemu. To plus tempomat i auto się w sumie samo prowadzi ☺
UsuńZdjęcia różowego domu i budki z czapkami żywcem wyrwane ze świata Wesa Andersona :-)
OdpowiedzUsuńTandemmmmmm:-)
OdpowiedzUsuńZdjęcia, lokalizacja, różowy domek, bajkowe auto, tabliczki, Dyc z kogutem.....wszystko!
Wow!:-)