piątek, 11 września 2015

Nowy Jork nigdy nie śpi

Nowy Jork nigdy nie śpi, a my razem z nim. To już 24 godziny bez snu. W Polsce jest 5 rano. Na Brooklyn dojechaliśmy około 20 czasu amerykańskiego. Po wyjściu z metra chciałam wracać. Brud, smród i normalne Gotham City, coś w stylu:



Na szczęście przeszliśmy kilka przecznic do naszego pokoju i okolica się poprawiła.  Szybka kąpiel i wybraliśmy się na obchody rocznicy WTC na Manhattan.



Wzywają Batmana?


Amełykanie są dumni ze swojej flagi




6 komentarzy:

  1. Nie macie problemu ze zmianą strefy czasowej ?
    Proszę o więcej zdjęć z Wami w roli głównej :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie nie jest źle. przetrzymaliśmy pierwszy dzień i teraz tylko ziewamy w okolicach godzin spania

      Usuń
  2. Hej,hej ale trafiliście😃

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy to Batman przyjechał tym rowerem?;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy to Batman przyjechał tym rowerem?;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mateusz mnie wczoraj uswiadomil, ze w najlepszej lokalizacji w NYC za ta smierdzaca budke z hot dogami trzeba zaplacic 240000$ czynszu rocznie...

    OdpowiedzUsuń