Nowy Jork nigdy nie śpi, a my razem z nim. To już 24 godziny bez snu. W Polsce jest 5 rano. Na Brooklyn dojechaliśmy około 20 czasu amerykańskiego. Po wyjściu z metra chciałam wracać. Brud, smród i normalne Gotham City, coś w stylu:
Na szczęście przeszliśmy kilka przecznic do naszego pokoju i okolica się poprawiła. Szybka kąpiel i wybraliśmy się na obchody rocznicy WTC na Manhattan.
 |
| Wzywają Batmana? |
 |
| Amełykanie są dumni ze swojej flagi |
Nie macie problemu ze zmianą strefy czasowej ?
OdpowiedzUsuńProszę o więcej zdjęć z Wami w roli głównej :) .
w sumie nie jest źle. przetrzymaliśmy pierwszy dzień i teraz tylko ziewamy w okolicach godzin spania
UsuńHej,hej ale trafiliście😃
OdpowiedzUsuńCzy to Batman przyjechał tym rowerem?;)
OdpowiedzUsuńCzy to Batman przyjechał tym rowerem?;)
OdpowiedzUsuńMateusz mnie wczoraj uswiadomil, ze w najlepszej lokalizacji w NYC za ta smierdzaca budke z hot dogami trzeba zaplacic 240000$ czynszu rocznie...
OdpowiedzUsuń