Do Cape Canaveral przyjechaliśmy tylko na dzień, żeby zobaczyć centrum kosmiczne. Planowaliśmy spędzić tam kilka godzin, spędziliśmy cały dzień, a i tak zabrakło nam czasu żeby zobaczyć wszystkie największe atrakcje.
Teren centrum jest ogromny, bo przecież to tutaj budowano promy kosmiczne i wysyłano ludzi na księżyc. Teraz jest to przede wszystkim centrum turystyczne, ale z tego co się dowiedzieliśmy samo centrum dalej działa. Dla nas, laików, była to kopalnia wiedzy. Amerykańskie wystawy są świetne - do wszystkiego można podejść, dotknąć i zawsze jest jakiś film do obejrzenia.
Widzieliśmy platformy startowe rakiet, ogromne chodziki na których promy są tranportowane z hali montażowej do tych platform, byliśmy na symulacji startu rakiety (trzęsło!), braliśmy udział w starcie rakiety Apollo 5 z zachowaną salą kontroli startu. Byliśmy na filmie w IMAX o teleskopie Hubble'a, widzieliśmy prom Atlantis, który jako pierwszy został zaprojektowany do wielorazowego użytku.
Dotykaliśmy fragment księżyca, widzieliśmy mnóstwo rakiet i przechodziliśmy obok astronauty.
UFF!!
 |
| Oryginalny panel nadzorujący starty z lat 70. |
 |
| Jeden z modułów Saturn V - rakiety użytej do wysłania pierwszych ludzi na księżyc |
 |
| Kolejny moduł Saturn V |
 |
| Mizi mizi księżyc |
 |
| Saturn V |
 |
| Galeria gazet o Armstrongu i jego załodze |
 |
| Silniki |
 |
| Busik, który dowoził ubranych astronautów do promu |
 |
| Rakiety! |
 |
| Atlantis - statek do wielorazowego użytku |
*Zastrzegam sobie prawo do pisania jakiś bzdur w tym poście, średnio się na tym znam :)
No,no zobaczyć z bliska........😃
OdpowiedzUsuńUff treściwe posty wróciły. Dwa poprzednie trochę mnie zawiodły ;-)
OdpowiedzUsuń