środa, 23 września 2015

Everglades

Rano musieliśmy się spakować i wyruszyć w dalszą drogę. Byliśmy na wschodnim wybrzeżu Florydy, a teraz czekał na nas zachód. W drodze odwiedziliśmy jeszcze inną plażę, dużo większą niż ta nasza niedaleko pokoju. Pogoda trochę się popsuła i jak dojechaliśmy jeszcze świeciło słońce, ale już po godzinie mocno się zachmurzyło i oglądaliśmy przemieszczającą się burzę z oceanu na ląd.






Potem nadeszła pora na ucieczkę przed burzą. Nasza dzisiejsza trasa:



Po drodze zatrzymaliśmy się w Everglades, żeby  przepłynąć łodzią motorową po bagnach. Główną atrakcją są tam aligatory. No i Cezik.

To tam został nagrany oryginał forfitera:


No a potem przeróbka Cezika :)


A niżej to już nasza wycieczka:



Wodny kurczak

Wodny kurczak ;)






Łódź motorowa





Mieliśmy dużo szczęścia, bo taka wycieczka jest co 20-30min i okazało się, że nikt inny z nami nie jedzie. Więc mieliśmy przewodnika do naszej dyspozycji, który też się trochę popisywał :)


Po takich niecodziennych przeżyciach, może nawet trochę w szoku, ruszyliśmy dalej. Na najbliższe dwie noce będziemy w Fort Myers Beach, gdzie mamy niecałe 5 min piechotą do plaży.

Dzisiejszy zachód słońca




6 komentarzy: