Ogólnie wrażenia: centrum Manhatanu piękne. Budynki są tak wysokie, że prawie nieba nie widać i mimo że jest wietrznie to między wieżowcami powietrze się nic nie rusza. Ale wystarczy odbić w jakąkolwiek uliczkę i jest straszny syf na ulicach - leży mnóstwo śmieci. Wszędzie wiszą amerykańskie flagi, na każdym rogu stoi 4 policjantów. Każdy przechodzi na czerwonym świetle, policjanci też. Jest mnóstwo żebraków i bezdomnych. W samolocie leciała z nami grupa Żydów, ale w sumie w NY ich prawie nie widzieliśmy. W sklepach jest popularna woda "Poland Spring" - 1,5l polskiej wody mineralnej kosztowała nas 12 zł. W sumie nic nowego, wszystko co się mówi w Polsce o USA to prawda :)
Dzisiaj mieliśmy zaplanowane tylko 12h zwiedzania. Musnęliśmy centralny Manhatan. Zaczęliśmy od głównej biblioteki publicznej:
Potem odwiedziliśmy kilka sklepów:
Nasza trasa potem wiodła w okolicach 5th Avenue, m.in. przez Times Square, obok Empire State Building, Grand Central Terminal i Rockefeller Center.
| Empire State Building |
| #Forrest Gump |
| Times Square |
Musnęliśmy też Central Park:
Dzień zakończyliśmy na widoku tarasowym w Rockefeller Center. Ciekawostka: przy jego budowie zrobiono słynne zdjęcie robotników w czasie lunchu:
| Zjadło wieżowiec |

Dla mnie na zdjęciach widoki piękne.Drapacze chmur jak okiem sięgnąć:)klocki lego:).............
OdpowiedzUsuńA jak Łukasz załozy taką firmę to pojade jako pierwszy klient:)
OdpowiedzUsuńOdnośnie prawdy o Amerykanach. Widzę, że w USA nawet Minionki są otyłe!;)
OdpowiedzUsuńZdjęcia z tarasu widokowego jak na widokówkach, ale widzieć to na żywo...jesteśmy pod wrażeniem
OdpowiedzUsuń